Korepetycje z angielskiego: cena za godzinę. Co realnie dostajesz za 50, 80 i 130 zł
Po przeczytaniu będziesz wiedzieć, który z trzech progów cenowych odpowiada Twojemu celowi — i przestaniesz porównywać ceny, które porównywać nie ma sensu.
Otwierasz ogłoszenia i widzisz 50 zł, 80 zł i 130 zł za godzinę korepetycji z angielskiego. Wszystkie opisane tym samym zdaniem: „indywidualne podejście, miła atmosfera, wszystkie poziomy". Zero informacji o tym, czym te oferty się różnią. Poniżej rozbieram trzy progi na części — bez straszenia, że taniej znaczy gorzej, bo bardzo często nie znaczy.
Trzy progi i jedna rzecz, która je dzieli
Rynek korepetycji nie jest ciągły. To nie jest tak, że za każde dorzucone dziesięć złotych dostajesz o dziesięć procent lepszą lekcję. Są trzy wyraźne progi i przeskok między nimi wynika z jednej rzeczy: ile pracy dzieje się poza lekcją.
| Co porównujesz | ~50 zł/h | ~80 zł/h | ~130 zł/h |
|---|---|---|---|
| Kto to zwykle jest | Student filologii lub anglistyki, osoba po maturze rozszerzonej | Lektor z kilkuletnią praktyką, nauczyciel szkolny dorabiający po godzinach | Specjalista od jednego obszaru: egzaminy, Business English, native speaker z metodyką |
| Skąd bierze materiały | Z internetu, na bieżąco | Własny zestaw podręczników i ćwiczeń | Materiały składane pod Twój konkretny cel |
| Plan zajęć | Zwykle brak — reagowanie na to, co przyniesiesz | Ogólny kierunek, podręcznik jako oś | Rozpisany plan z etapami i terminem |
| Praca między lekcjami | Rzadko | Praca domowa, sprawdzana na lekcji | Korekta pisemna poza lekcją, notatka po zajęciach |
| Do czego wystarczy | A1–A2, zadania domowe, rozmowa dla wprawy | B1–B2, matura podstawowa, ogólny rozwój | Egzaminy z progiem punktowym, rekrutacje, wymowa, poziom C |
| Czego nie oczekuj | Wychwycenia subtelnych błędów, strategii egzaminacyjnej | Znajomości kryteriów oceny konkretnego egzaminu | Że zrobi robotę za Ciebie — bez pracy własnej to najdroższy sposób na nic |
| Faktura | Zwykle nie | Czasem | Tak — istotne, jeśli płaci pracodawca |
Cena za godzinę nie mówi nic o jakości lekcji. Mówi o tym, ile godzin pracy poza lekcją jest w nią wliczonych.
Adrian Ekrem — lektor, Wrocław
Za 50 zł: czysty czas rozmowy i cierpliwość
Nie będę udawał, że pięćdziesiąt złotych to wyrzucone pieniądze, bo to nieprawda. Za tę stawkę dostajesz zwykle studenta, który zdał maturę rozszerzoną na wysokim wyniku albo studiuje anglistykę. Ma czas, ma energię, mówi po angielsku dużo lepiej od Ciebie i nie ocenia.
To wystarczy w czterech sytuacjach: kiedy odrabiasz zadania domowe i potrzebujesz kogoś, kto sprawdzi; kiedy uczysz się od zera i chodzi o przećwiczenie tych samych struktur po raz dwudziesty; kiedy chcesz po prostu mówić więcej, bo w pracy nie masz z kim; i kiedy Twoje dziecko potrzebuje regularności bardziej niż metodyki.
Czego tu nie ma: wyłapywania błędów, które utrwalasz. To jest realny koszt tego progu i warto go znać. Student usłyszy zdanie poniżej i nie zareaguje, bo je zrozumiał — a zrozumiałość to dla niego wystarczające kryterium.
Powtórzony sto razy, ten błąd wchodzi w nawyk. Odkręcanie go później zajmie więcej godzin, niż kosztowało wypracowanie. To jedyny argument przeciwko taniemu korepetytorowi, który uważam za uczciwy.
Ćwiczenie: na trzeciej lekcji poproś prowadzącego o listę pięciu błędów, które powtarzasz najczęściej. Jeśli dostaniesz konkretną listę — próg 50 zł jest u tej osoby okazją. Jeśli usłyszysz „właściwie mówisz dobrze", płacisz za towarzystwo.
Za 80 zł: średnia wrocławska i porządny warsztat
Osiemdziesiąt złotych to mniej więcej to, czego można się spodziewać we Wrocławiu jako stawki przeciętnej. Na tym progu zmienia się jedna zasadnicza rzecz: prowadzący ma własny warsztat. Zestaw podręczników, które zna na wylot, sprawdzone sekwencje ćwiczeń, świadomość, w jakiej kolejności wprowadzać czasy.
To jest próg, który obsługuje największą część realnych potrzeb: dojście z A2 do B1, z B1 do B2, przygotowanie do matury podstawowej, poprawa ocen w liceum, odświeżenie angielskiego po dziesięciu latach przerwy. Jeśli Twój cel mieści się w tym opisie, nie ma powodu płacić więcej.
Granica tego progu przebiega tam, gdzie zaczyna się specjalizacja. Dobry ogólny lektor za 80 zł poprowadzi Cię do B2. Ten sam lektor, poproszony o przygotowanie do IELTS Writing Task 2, będzie uczył pisania esejów — a nie tego, jak punktuje się Task Response i Coherence, bo to jest zupełnie osobna wiedza.
Uwaga: przy tym progu najczęściej trafisz na „lekcję 45-minutową" w cenie podawanej jak za godzinę. Osiemdziesiąt złotych za 45 minut to realnie 106,67 zł za godzinę zegarową — czyli więcej, niż kosztuje niejedna oferta, która na pierwszy rzut oka wygląda drożej. Pytaj o minuty, zanim porównasz ceny.
Za 130 zł: specjalizacja i praca poza lekcją
Trzeci próg nie jest „lepszą wersją" drugiego. Jest inną usługą. Płacisz za wąską wiedzę, której osoba ucząca ogólnego angielskiego nie ma powodu posiadać: kryteria oceniania konkretnego egzaminu, typowe pułapki formatu, limity czasu, to, co egzaminator punktuje, a czego nie zauważy.
Druga składowa to praca między zajęciami. Esej odesłany z komentarzem w ciągu 48 godzin, notatka z błędami po każdej lekcji, plan z terminem egzaminu na końcu. Te rzeczy zajmują czas, którego nie widzisz na fakturze, ale za który płacisz.
Trzecia, przy native speakerze, to wymowa, intonacja i rejestr — ten obszar opisałem osobno w tekście o tym, ile kosztuje native speaker angielskiego.
Moje własne stawki mieszczą się w tym progu: 110 zł za godzinę konwersacji online, 120 zł za przygotowanie do matury, 130 zł za IELTS i TOEFL. Stacjonarnie we Wrocławiu każda z nich jest o 30 zł wyższa. Wszystko za 60 minut zegarowych, pełna rozpiska jest w cenniku.
Zapamiętaj: trzeci próg ma sens tylko wtedy, gdy odrabiasz pracę domową. Bez niej płacisz 130 zł za to, żeby raz w tygodniu przez godzinę poćwiczyć mówienie — a to jest usługa warta 50 zł.
Który próg pasuje do Twojego celu
Zamiast pytać „ile powinienem zapłacić", zadaj pytanie odwrotne: „co konkretnie musi się wydarzyć i do kiedy". Cel wyznacza próg, nie odwrotnie.
| Twój cel | Sensowny próg | Dlaczego |
|---|---|---|
| Zadania domowe, poprawa oceny w podstawówce | 50–60 zł | Liczy się regularność i cierpliwość, nie metodyka |
| Wyjście z A2 na B1 | 70–90 zł | Potrzebujesz uporządkowanego programu, nie specjalisty |
| Matura podstawowa | 70–90 zł | Format jest prosty, materiałów pełno, wystarczy dobry lektor ogólny |
| Matura rozszerzona na wysoki wynik | 100–150 zł | Punkty schodzą na wypowiedzi pisemnej i ustnej — tu decyduje jakość korekty |
| IELTS / TOEFL z progiem punktowym | 120–160 zł | Płacisz za znajomość kryteriów oceny, nie za angielski |
| Rozmowa o pracę po angielsku za miesiąc | 110–160 zł | Krótki termin, wysoka stawka — liczy się każda godzina |
| „Chcę po prostu mówić płynniej" | 50 zł albo 110 zł | Zależy, czy chcesz mówić więcej, czy mówić lepiej — to dwie różne usługi |
Policz koszt celu, nie koszt godziny
Cena za godzinę jest złą jednostką porównawczą, bo nie zawiera informacji o tym, ile godzin będziesz potrzebować. Policzmy to na przykładzie z jawnymi założeniami — podstaw swoje liczby.
Załóżmy, że Twoim celem jest wypowiedź pisemna na maturze rozszerzonej na poziomie, który realnie punktuje. Załóżmy dalej, że z lektorem, który zna kryteria oceniania i odsyła Ci korektę każdego wypracowania, zajmie to 30 godzin, a z lektorem ogólnym, który sprawdza wypracowania na lekcji i zużywa na to pół zajęć, 50 godzin.
| Wariant | Stawka | Godzin do celu | Koszt całości |
|---|---|---|---|
| Lektor ogólny | 80 zł | 50 | 4 000 zł |
| Specjalista | 120 zł | 30 | 3 600 zł |
Droższa opcja wychodzi taniej — ale tylko przy tym założeniu o liczbie godzin. Jeśli u Ciebie różnica wyniesie 50 kontra 40 godzin, tańszy lektor wygrywa i wygrywa wyraźnie. Dlatego nie kupuj argumentu „drożej znaczy oszczędniej" bez policzenia tego na własnych liczbach. Ja go tu nie sprzedaję — pokazuję, kiedy działa, a kiedy nie.
Ćwiczenie: zanim zapłacisz za cokolwiek, zapytaj prowadzącego wprost: „ile godzin, Pana/Pani zdaniem, potrzebuję do tego celu?". Odpowiedź w postaci widełek z uzasadnieniem to dobry znak. Odpowiedź „to zależy od Ciebie" — zły.
Trzy sposoby na niższy rachunek przy tej samej jakości
Pakiet zamiast pojedynczych lekcji. Większość lektorów daje zniżkę za przedpłatę. U mnie jest to 5% przy pięciu godzinach, 10% przy dziesięciu i 15% przy dwudziestu, a wykupione godziny nie mają terminu ważności. Zawsze pytaj o tę opcję — rzadko bywa wyeksponowana w ogłoszeniu.
Online zamiast stacjonarnie. To zwykle 20–30 zł mniej na godzinie, u mnie dokładnie 30 zł, bo znika dojazd. Przy jednej lekcji tygodniowo to ponad 1 500 zł rocznie. Jak wyglądają zajęcia zdalne, opisałem na stronie oferty online.
Rzadziej, ale z pracą własną. Jedna godzina co dwa tygodnie plus godzina samodzielnej pracy w tygodniu bije dwie godziny tygodniowo bez żadnej pracy między zajęciami — i kosztuje jedną czwartą.
Podsumowanie
Wypisz na kartce jedno zdanie: co konkretnie musisz umieć i do kiedy. Potem sprawdź w tabeli powyżej, który próg odpowiada temu celowi, i szukaj korepetytora tylko w tym przedziale. Jeśli Twój cel to egzamin z progiem punktowym albo rozmowa rekrutacyjna, napisz do mnie — na bezpłatnej 30-minutowej lekcji próbnej powiem, ile godzin to realnie zajmie i czy w ogóle potrzebujesz mojego progu cenowego.
Chcesz przećwiczyć to na lekcji?
Pierwsza 30-minutowa lekcja próbna jest bezpłatna. Napisz, nad czym chcesz popracować — odeślę propozycję planu i wolne terminy.