Adrian Ekrem
Napisz do mnie +48 571 055 039
  1. Start
  2. Baza wiedzy
  3. Porady

Pierwsza lekcja angielskiego z korepetytorem: jak powinna wyglądać i jak się przygotować

Po przeczytaniu będziesz wiedzieć, co powinno się wydarzyć w ciągu 30 minut lekcji próbnej, co przygotować wcześniej i po czym poznać, że warto umówić drugą lekcję.

Uczeń przy biurku z laptopem i notatkami przed pierwszą lekcją angielskiego

Masz dwóch albo trzech korepetytorów na krótkiej liście i każdy oferuje lekcję próbną. Dobra pierwsza lekcja angielskiego wygląda tak: przez większość czasu mówisz Ty, korepetytor słucha i notuje, a pod koniec dostajesz konkretną diagnozę, propozycję celu z terminem i jasną informację, jak wyglądałyby kolejne zajęcia. Jeśli wychodzisz z niej tylko z wrażeniem, że „było miło”, to była rozmowa, nie lekcja próbna.

Poniżej opisuję, co powinno się wydarzyć w ciągu tych trzydziestu minut, jak w praktyce wyglądają korepetycje z angielskiego online i stacjonarnie, co przygotować przed spotkaniem i co dzieje się potem. Jeśli dopiero wybierasz, do kogo w ogóle napisać, zacznij od tekstu 12 pytań przed pierwszą lekcją. Ten artykuł zaczyna się tam, gdzie tamten się kończy: termin lekcji próbnej już jest w kalendarzu.

30 minut lekcji próbnej krok po kroku

Pół godziny to mało, więc dobry korepetytor ma na nie plan. Mój wygląda mniej więcej tak. Proporcje przesuwają się w zależności od osoby, ale kolejność zostaje ta sama.

MinutyCo się dziejePo co
0–3Krótkie przywitanie, sprawdzenie dźwięku i obrazu (online) albo miejsca (stacjonarnie)Żeby technika nie zjadła lekcji
3–15Rozmowa po angielsku o Twojej pracy, szkole, planach, o dotychczasowej nauceSłucham, jak mówisz, i zapisuję błędy, nie przerywając
15–22Krótkie zadanie pod Twój cel: fragment rozmowy biznesowej, pytanie maturalne, zadanie w stylu IELTSSprawdzenie umiejętności, która naprawdę Cię rozlicza
22–27Przegląd zapisanych błędów i kilka dźwięków, które sprawiają Ci trudnośćPierwsza realna korekta: widać, jak pracuję
27–30Diagnoza, proponowany cel, orientacyjny czas i forma dalszej pracyMasz na czym oprzeć decyzję

Zauważ, czego tu nie ma: dziesięciu minut opowieści o mnie i mojej metodzie. Jeśli chcesz wiedzieć, jak pracuję, opisałem to na stronie metodologii. Na lekcji próbnej ten czas należy do Ciebie.

Diagnoza w rozmowie, nie test z gramatyki

Wielu uczniów przychodzi przygotowanych na test: czterdzieści pytań z lukami, wybór między have been a went. Taki test mówi, co rozpoznajesz na papierze. Nie mówi, co potrafisz powiedzieć, kiedy ktoś czeka na odpowiedź. A przy korepetycjach płacisz głównie za to drugie.

Dlatego poziom sprawdzam w rozmowie. Słyszę wtedy rzeczy, których test nie pokaże: czy budujesz zdania w polskim szyku, czy uciekasz w bezpieczne, krótkie odpowiedzi, czy wiesz, jak zyskać chwilę do namysłu. Do tego dochodzi wymowa. Korzystam ze schematu miejsc artykulacji, czyli tego, gdzie w ustach powstaje dany dźwięk. Kiedy ktoś mówi sink zamiast think, mogę pokazać, gdzie dokładnie powinien być język, zamiast po raz piąty powtarzać słowo i liczyć, że samo się poprawi.

Błędy zapisuję na bieżąco we wspólnym dokumencie, a Ty mówisz dalej. Nie przerywam w pół zdania, bo przerywanie uczy głównie tego, żeby mówić mniej. Omawiamy je razem pod koniec.

Zapamiętaj: jeśli na lekcji próbnej korepetytor mówi więcej niż Ty, nie miał z czego zrobić diagnozy. Cokolwiek powie na koniec o Twoim poziomie, będzie to zgadywanie.

Cel i termin, zanim padnie słowo „pakiet”

„Chcę lepiej mówić po angielsku” to nie jest cel. To kierunek. Cel ma liczbę albo sytuację i datę: wynik z matury rozszerzonej w maju, rozmowa rekrutacyjna za sześć tygodni, prezentacja przed zespołem w Londynie w listopadzie, IELTS na konkretny band przed terminem rekrutacji na studia.

Na pierwszej lekcji powinniście razem dojść do takiego zdania. Dopiero od niego da się policzyć, ile to potrwa i ile będzie kosztować. Jeśli ktoś proponuje pakiet dwudziestu godzin, zanim zapytał, na kiedy potrzebujesz efektu, to sprzedaje godziny, a nie drogę do celu.

Uczciwa odpowiedź na pytanie „ile to potrwa” to widełki i warunki, od których zależą: ile lekcji w tygodniu, ile pracy własnej, jak szybko znikną błędy, które słyszę dziś. Bywa też odpowiedź, której nikt nie lubi: przy tym terminie i tym poziomie cel jest nierealny, więc trzeba go przesunąć albo zmniejszyć. Wolę to powiedzieć na lekcji próbnej niż po dwóch miesiącach.

Pierwsza lekcja nie ma Cię przekonać, że jestem dobrym nauczycielem. Ma Ci pokazać, co dokładnie stoi między Tobą a Twoim celem. Jeśli to się uda, reszta decyzji jest prosta.

Adrian Ekrem, lektor, native speaker, Wrocław

Jak wyglądają korepetycje z angielskiego online

Lekcje online prowadzę przez Google Meet. Nie musisz niczego instalować, wystarczy przeglądarka. Przed lekcją dostajesz link.

W trakcie mamy otwarty wspólny Dokument Google. Zapisuję w nim na żywo Twoje zdania z błędami, nowe słowa i wyrażenia, które przydadzą się w Twoim celu. Widzisz to na bieżąco, ale nie musisz tam patrzeć, kiedy mówisz. Po zajęciach dokument zostaje u Ciebie, więc po kilku tygodniach masz własny zbiór błędów, które się powtarzają. To najbardziej użyteczny materiał do powtórek, jaki znam, bo nikt inny nie popełnia dokładnie Twoich błędów.

Każdą lekcję zamyka spersonalizowany skrypt w PDF: co ćwiczyliśmy, co poprawić, co zrobić przed kolejnym spotkaniem. Więcej o tym, jak ułożone są zajęcia w tej formie, znajdziesz na stronie lekcji online.

Przed pierwszą lekcją online: użyj słuchawek z mikrofonem zamiast głośników laptopa i usiądź tam, gdzie nikt nie wejdzie w połowie rozmowy. Przy ocenie wymowy jakość dźwięku ma znaczenie, a echo z pustego pokoju potrafi zamaskować sporo dźwięków.

Pierwsze spotkanie stacjonarnie we Wrocławiu

Jeśli wolisz siedzieć przy jednym stole, prowadzę korepetycje z angielskiego we Wrocławiu. Miejsce ustalamy indywidualnie: może to być Twój dom, kawiarnia albo biuro. Przebieg lekcji jest taki sam jak online, łącznie ze wspólnym dokumentem i PDF-em po zajęciach, bo wszystko to działa na laptopie.

Stacjonarnie każda godzina kosztuje 30 zł więcej niż online. To nie jest dopłata za „lepszą” lekcję, tylko za mój czas dojazdu. Jeśli wahasz się między dwiema formami, szczegóły, w tym dzielnice, znajdziesz na stronie o korepetycjach z angielskiego we Wrocławiu.

Co przygotować przed lekcją próbną

Nie musisz powtarzać gramatyki ani się uczyć słówek na zapas. Przydaje się za to pięć rzeczy, które zajmą Ci kwadrans, a lekcji próbnej oszczędzą dziesięć minut dopytywania.

Co przygotowaćPrzykład
Cel w jednym zdaniu„Chcę prowadzić spotkania z klientem po angielsku bez czytania z kartki”
TerminData egzaminu, rozmowy, wyjazdu albo po prostu „do wakacji”
MateriałyOstatni wynik egzaminu próbnego, wypracowanie z uwagami, mail, którego pisanie zajęło Ci godzinę
Co już nie zadziałałoAplikacja porzucona po miesiącu, kurs grupowy, na którym trudno było się odezwać, poprzedni korepetytor
Uczciwy budżet czasuIle godzin tygodniowo naprawdę masz na lekcje i pracę własną, a nie ile chcesz mieć

Ostatni punkt jest najważniejszy i najczęściej podkolorowany. Plan oparty na pięciu godzinach tygodniowo, z których realnie zostaną dwie, rozsypie się w trzecim tygodniu. Plan na dwie godziny, które faktycznie masz, da się utrzymać.

Punkt „co nie zadziałało” też ma znaczenie. Jeśli poprzedni kurs odpadł, bo był nudny, zaplanuję zajęcia inaczej, niż gdy odpadł z braku czasu. To dwa różne problemy i wymagają dwóch różnych rozwiązań.

Pytania na koniec i sygnały ostrzegawcze

Pełną listę pytań do korepetytora, z odpowiedziami, jakich warto oczekiwać, zebrałem w poradniku o wyborze korepetytora. Pod koniec samej lekcji próbnej wystarczą trzy pytania:

  • Co jest moim największym problemem po tej lekcji?
  • Co konkretnie zrobimy na pierwszych czterech lekcjach?
  • Co mam robić między zajęciami i ile czasu to zajmie?

Na każde z nich powinna paść konkretna odpowiedź. Niepokoić powinno Cię, jeśli lekcja próbna była w zasadzie prezentacją sprzedażową, jeśli nie padła ani jedna uwaga o Twoim angielskim, jeśli jedyny test to wydruk z lukami albo jeśli na pytanie o plan padło „zobaczymy”. Szerzej opisałem to w tekście o sygnałach, że korepetytor to strata pieniędzy.

Uwaga: nie decyduj na podstawie samej sympatii. Miły korepetytor, który nie dał Ci żadnej diagnozy, będzie tak samo miły przez kolejne pół roku i tak samo nie powie Ci, co poprawić.

Co dzieje się po lekcji próbnej

Lekcja próbna trwa 30 minut, jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje. Nie podajesz przy niej danych do płatności. Jeśli po niej chcesz kontynuować, ustalamy stały termin w tygodniu i formę rozliczenia.

Każda lekcja trwa pełne 60 minut zegarowych. Online konwersacje i speaking kosztują 110 zł, matura rozszerzona 120 zł, IELTS i TOEFL 130 zł. We Wrocławiu to odpowiednio 140, 150 i 160 zł. Możesz płacić za pojedyncze lekcje albo kupić pakiet z góry: 5 godzin to 5% mniej, 10 godzin 10%, 20 godzin 15%. Pakiety nie mają daty ważności. Przy pierwszym zakupie rozsądnie jest zacząć od mniejszego pakietu i przejść na większy, kiedy wiesz, że współpraca działa. Wszystkie kwoty są w cenniku.

Płacić możesz BLIK-iem, przelewem, przez Revolut albo PayPal. Fakturę wystawiam na życzenie, co ma znaczenie, jeśli lekcje opłaca pracodawca. Ukrytych opłat nie ma: materiały są wliczone w cenę.

Zasady przekładania i odwoływania lekcji ustalamy na starcie współpracy, zanim zapłacisz za pierwszy pakiet. Warto mieć je jasno ustalone z każdym korepetytorem, zanim pojawi się pierwszy konflikt w kalendarzu.

Pierwsza lekcja nastolatka: co powinien wiedzieć rodzic

Jeśli umawiasz lekcję dla syna lub córki, pamiętaj, że przebieg jest podobny, ale rozkład ról inny. Nastolatek, który przychodzi na korepetycje z własnej woli, i taki, którego przysłali rodzice, to dwie różne rozmowy. Dlatego większą część lekcji rozmawiam z samym uczniem, po angielsku, o tym, co go interesuje, a nie o tym, czego nie umie. Przy rodzicu wielu nastolatków odpowiada półsłówkami w obu językach.

Cel często jest z góry znany, najczęściej to matura. Tu diagnoza jest bardziej szczegółowa: które części egzaminu idą dobrze, gdzie uciekają punkty, ile zostało miesięcy. Przygotowanie do matury rozszerzonej kosztuje 120 zł online i 150 zł we Wrocławiu za 60 minut.

Po lekcji próbnej możesz oczekiwać konkretnej informacji zwrotnej: jaki jest obecny poziom, co wymaga najwięcej pracy, jaki plan proponuję i w jakim czasie. Nie ogólnika w rodzaju „jest potencjał”. Po każdej kolejnej lekcji uczeń dostaje PDF z podsumowaniem, więc możecie razem sprawdzić, co było przerabiane, bez przepytywania przy kolacji.

Dla rodziców: zapytaj nastolatka po lekcji nie „czy było fajnie”, tylko „co Ci powiedział, że musisz poprawić”. Jeśli potrafi odpowiedzieć jednym konkretnym zdaniem, lekcja próbna spełniła swoje zadanie.

Podsumowanie

Dobra pierwsza lekcja angielskiego kończy się diagnozą, celem z terminem i planem na kolejne tygodnie. Wszystko inne jest dodatkiem. Zanim umówisz lekcję próbną, zrób jedną rzecz: napisz trzy zdania. Co chcesz umieć, do kiedy i ile czasu tygodniowo naprawdę możesz na to przeznaczyć.

Te trzy zdania możesz od razu wkleić do formularza kontaktowego. Odpiszę z propozycją planu i wolnymi terminami na bezpłatną 30-minutową lekcję próbną, online albo we Wrocławiu.

Adrian Ekrem

Adrian Ekrem

Native speaker z Liverpoolu, CELTA, doświadczenie w BBC Radio 4. Uczę angielskiego we Wrocławiu i online — matura, certyfikaty i Business English.

Napisz do mnie

Chcesz przećwiczyć to na lekcji?

Pierwsza 30-minutowa lekcja próbna jest bezpłatna. Napisz, nad czym chcesz popracować — odeślę propozycję planu i wolne terminy.

Napisz do mnie